czwartek, 15 sierpnia 2013

3.Okey!

Przez cały dzień myślałam co zrobić z propozycją blondyna,oczywiście Trish wszystko zobaczyła.
-Ally co jest,cały dzień jesteś nie obecna.
-No bo Austin ma koncert na festiwalu muzyki i musi mieć piosenkę,to dla mnie nie problem ale musi to zaśpiewać z dziewczyną i, on pomyślał o mnie.
-O,Ally on zrobi wszystko żebyś z nim zaśpiewała.Hym...mam pomysł!
-Powiesz mi później pa!-musiałam kończyć bo byłam pod sklepem.
Jak zawszę sprzedałam parę gitar z czego ojciec był ze mnie dumny.Nagle zadzwonił mój telefon to była Trish.
Rozmowa telefoniczna:
-Hej Ally!
-Heeej nie musisz krzyczeć:-) .
-Dooobra jutro jest u mnie impra będzie tam:Austin,Dez,ja i ty.Co ty na to?!
-Jasne pewnie to pa!
-Nara!:-) 
Koniec rozmowy.
Po pracy w sklepie poszłam się umyć,ubrać w pidżame i poszłam spać.
Ranek.
Sypko wstałam,ubrałam się,pomalowałam i nałożyłam wałki na głowę.Nagle zadzwonił dzwonek otworzyłam.
-Uf to ty-była to moja przyjaciółka.
-No a kto:-) ? Gotowa na imprezę?
-Cooo tak szybko?
-Mam zamiar ci pomóc,na temat twojego lęku.
-Jak?Jedyne co wiem to że masz karaoke...zaraz,zaraz to ma coś wspólnego prawda?!
-Taaa,możliwe hehe:-) .
Godzinę później byłam już u Trish.Powiedziała żebym najpierw sobie coś zaśpiewała a później...przed nią!
20 minut później.
-Gotowa?
-No nie wiem...
-Hej jestem tu tylko ja,przecież cię nie wyśmieje:-) .
-Racja!:-)
Zaczęłam śpiewać,Trish mi powiedziała że to jest genialne i mam się szykować przed występem przed Austinem i Dezem.
To mnie na maxa zestresowało.Przed imprezą poszłam z Trish na obiad i do sklepu po coś na imprezę.o 18:00 przyszli chłopcy.Gadaliśmy,tańczyliśmy i graliśmy w butelkę,oczywiście nie w taką na całowanie!Wróciliśmy do tańca.
-Siema,siema tu Mr.DJ Dezmond:-) .
-hahahah-wszyscy zaczeliśmy się śmiać.
Nagle Dez puścił wolną piosenkę,usiadłam na kanapie nie chciałam tańczyć,bo przecież nie umiem!
-Ally zatańczysz ze mną-podszedł do mnie Austin.
-Yyyyyy... ale ja...ja nie umiem.
-Oj przestań ze mną się uda:-) .
-Nooo okey.
Tańczyliśmy tak 5 min.
-Uwaga!Ally ma zamiar nam teraz coś zaprezętować!:-) -zaczęła Trish ja zmroziłam ją wzrokiem!
Wszyscy usiedli przed sprzętem karaoke,zaczęłam śpiewać ,,We can't stop" Miley Cyrus.Gdy skończyłam wszyscy bili brawo.
-Austin zgadzam się zaśpiewam z tobą!
-Wow Ally to super czyli okey!?
-Tak!
Gdy nastał ranek wszyscy obudzili się o 12:00,Austin zrobił wszystkim naleśniki.
-Wow ale gruby-powiedziała Trish.
-Ta wiem...proszę Ally-blondyn zwrócił się do mnie.
-Oooo Austin...dziękuję-wzruszyłam się.Naleśnik był w krztałcie serduszka i było napisane z czekolady,,Dla Ally"
Gdy tylko skończyliśmy Trish wzięła mnie do łazienki.
-Ally ty tego nie widzisz?!
-Co ale czego?
-Oh Austin się do ciebie tak bardzo klei!
-Co ty mówisz?
-Austin jest w tobie zakochany:-) -położyła mi ręce na moich ramieniach tak żebym zrozumiała.
Sorry za błędy,pisałam szybko ale jest długi co nie?Ciekawę jak będzię na Festiwalu Muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz